"Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Wolna dyskusja na temat gier/tłumaczeń. Komentowanie i opinie jak najbardziej wskazane.
nightking
Posty: 16
Rejestracja: 18 sie 2011, o 14:26

"Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: nightking » 18 sie 2011, o 14:35

Czołem,

obserwuję stronę jak i forum od dawna, konto założyłem jednak dopiero dziś, aby poruszyć, jak mniemam, dosyć ciekawy temat.

Jestem ciekawy jak zapatrujecie się na kwestię spolszczeń w przypadku NDS? Fakt jest faktem, oryginał należy mieć, choćby dla własnego sumienia, ale pojawia się teraz nowa kwestia. O ile używanie flashcarda przy klasycznym DS-ie nie było niczym złym, tak przy 3DS (wszak konsolka posiada wsteczną kompatybilność) Nintendo zapowiedziało, że będzie banować takie konsole.

Wygląda to trochę niezręcznie, bo nie czarujmy się, są ludzie którzy kupią grę i zagrają w spolszczenie, a są tacy którzy jej nie kupią, a i tak będą grali (w przypadku DS).

Ciekawy jestem jak Wy się na to zapatrujecie, bo sam, choćbym chciał skorzystać z jakiegokolwiek spolszczenia na DS-a, to po prostu mam związane ręce (posiadam 3DS), co trochę mnie dołuje, bo ktoś kto kupi DS-a i mówiąc wprost w dupie ma to czy grę kupi czy ukradnie takiego problemu nie ma. Wnioski trochę przykre.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Manuel Czaszka
Konik Manuel
Konik Manuel
Posty: 1824
Rejestracja: 7 lut 2106, o 07:28
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Manuel Czaszka » 18 sie 2011, o 14:41

Jeśli Nintendo (której polityka w stosunku do wielu rzeczy mnie dziwi), postanowi/ła banować będzie banować takie konsole, to cóż - trudno. Taka polityka firmy i nie jesteśmy nic w stanie zrobić w tym temacie. Osobiście zwalczanie sceny romhackingu, homebrew i tłumaczeń fanowskich jest dla mnie absurdem. Takie trafienie rykoszetem po (i tak niecelnym) strzale w piractwo. Sprawdza się jak zwykle stara zasada - pirat i tak będzie piracił, a uczciwi ludzi mają utrudnione życie.

Raczej nie doczekamy się w najbliższej przyszłości otwarcia na fanowskie produkcje (a są firmy, które tak właśnie zrobiły). Szkoda.
Jeśli miałbym zatytułować tę taśmę, to byłoby to "Ostatnia szansa na ewakuację planety Ziemia, nim zostanie przetworzona"

Awatar użytkownika
Norek
Sutek Tłumaczeniowy
Posty: 2958
Rejestracja: 18 maja 2008, o 09:53
Grupa: BezNazwy
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Norek » 18 sie 2011, o 14:45

Moje zdanie jest takie:

Są ludzie, którzy nie potrzebują grać po polsku, bo znają angielski, niemiecki, rosyjski, japoński - "dla chcącego..." - każdy może sprowadzić sobie dany tytuł w odpowiedniej dla niego wersji językowej.
Jednak Nintendo nie powinno oczekiwać, że osoba która KOMPLETNIE nie zna języka obcego kupi grę która nie została po polsku wydana i będzie grać nie wiedząc, o co chodzi (zwłaszcza w przypadku bardziej rozbudowanych wersji).

Dla mnie sprawa jest oczywista, że taka osoba klientem Nintendo nie zostanie - jaka jest przyjemność w graniu w jakiegoś jRPGa w którym nie rozumie się nic, a czasem można się zaciąć na amen?
My celujemy przede wszystkim w osoby, które języków obcych nie znają - nie jest to bowiem żaden wymóg.
Zawsze namawiamy do tego, by oryginał posiadać, jednak o ile w przypadku gier na PSXa, PS2 czy PC sprawa jest prosta (zwłaszcza w tym ostatnim przypadku - kupujesz, instalujesz, podmieniasz pliki), o tyle kwestia DSa czy 3DSa może być problematyczna.

Nintendo odcina się od romhackingu, o czym się mogliśmy także ostatnio przekonać, więc na wiele bym w tym temacie nie liczył. Świetnie by było, gdyby dało się "patchować" w locie - wkładasz oryginał, na karcie masz wgrane spolszczenie i cieszysz się grą po polsku.

Ja ze swojej strony mogę zachęcać do kupowania oryginałów, ale wydaje mi się, że na oficjalne polskie wersje gier na konsole Nintendo przyjdzie nam trochę poczekać.
"Tłumaczenie jest łatwe:
po prostu trzeba napisać to samo i tak samo jak autor"

Maria Przybyłowska

nightking
Posty: 16
Rejestracja: 18 sie 2011, o 14:26

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: nightking » 18 sie 2011, o 14:46

Niestety przykra sprawa, ale wiadomo mi, że w którejś z kolei aktualizacji firmware'u była poprawka, dzięki której konsola jest już uzbrojona w odpowiednie mechanizmy do zwalczania flashcartów DS-a.

Co do samej znajomości języka, wydaje mi się, że znam dosyć dobrze angielski (gry po angielsku nie sprawiają mi żadnych trudności w odbiorze fabuły itd.), jednakże zawsze jeśli mam wybór wolę (wbrew wielu hejterom polskich wersji) grać w ojczystym języku. Ot, taki mały patriotyzm, może debilizm, nie wiem - po prostu miło jest grać po polsku.

Awatar użytkownika
Manuel Czaszka
Konik Manuel
Konik Manuel
Posty: 1824
Rejestracja: 7 lut 2106, o 07:28
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Manuel Czaszka » 18 sie 2011, o 14:50

Nintendo jest nieugięte nawet w przypadku Wii, w którym możliwe jest patchowanie (nakładanie spolszczenia, fanowskiego moda, etc.) "w locie" podczas gry. Nie potrzeba żadnych kopii płytek itp.

Awatar użytkownika
Norek
Sutek Tłumaczeniowy
Posty: 2958
Rejestracja: 18 maja 2008, o 09:53
Grupa: BezNazwy
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Norek » 18 sie 2011, o 14:51

Mimo niezłej znajomości dwóch języków obcych bardzo lubię grać po polsku.
Śmieszą mnie opinie, że "polski zabija klimat", albo że czegoś nie można w nim przedstawić, że jest sztywny, itd.
Sam przy tłumaczeniu np. poezji japońskiej (haiku:P) z zadowoleniem operowałem naszym językiem i efekty były zadowalające (mało powiedziane^^).

Z naszej strony mogę powiedzieć tylko tyle, że na ile to możliwe wspierać będziemy powstawanie polskich wersji gier na konsole Nintendo. A jeśli będzie to możliwe, śmiało zaatakujemy ten rynek oficjalnie :D
"Tłumaczenie jest łatwe:
po prostu trzeba napisać to samo i tak samo jak autor"

Maria Przybyłowska

Awatar użytkownika
Manuel Czaszka
Konik Manuel
Konik Manuel
Posty: 1824
Rejestracja: 7 lut 2106, o 07:28
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Manuel Czaszka » 18 sie 2011, o 14:55

Warto zauważyć również, że ślepe przyjmowanie polityki Nintendo (czy jakiejkolwiek) jest IMHO chore samo w sobie. Biegu rzeki się nie zawróci, ale jest to zgadzanie się na absurdalne warunki. Warto o tym mówić.

Awatar użytkownika
Norek
Sutek Tłumaczeniowy
Posty: 2958
Rejestracja: 18 maja 2008, o 09:53
Grupa: BezNazwy
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Norek » 18 sie 2011, o 14:56

Niestety wszyscy naokoło naszą działalność (darmową na dodatek^^) wrzucają do jednego worka z piractwem.
Na jego propagowaniu nam nie zależy, ale na propagowaniu możliwości grania w ojczystym języku - zawsze :)
"Tłumaczenie jest łatwe:
po prostu trzeba napisać to samo i tak samo jak autor"

Maria Przybyłowska

Awatar użytkownika
Manuel Czaszka
Konik Manuel
Konik Manuel
Posty: 1824
Rejestracja: 7 lut 2106, o 07:28
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Manuel Czaszka » 18 sie 2011, o 14:58

Zwróćcie uwagę, że firmy produkujące gry na PC-ta są dużo bardziej otwarte na fanowskie twory. Niekiedy nawet je wspierają.
Jeśli miałbym zatytułować tę taśmę, to byłoby to "Ostatnia szansa na ewakuację planety Ziemia, nim zostanie przetworzona"

Awatar użytkownika
Berion
Posty: 598
Rejestracja: 3 cze 2008, o 08:34
Grupa: żadna, freelancer :P
Kontakt:

Re: "Etyka" odnośnie oryginalnych gier a kwestia NDS

Postautor: Berion » 18 sie 2011, o 16:26

Niestety przykra sprawa, ale wiadomo mi, że w którejś z kolei aktualizacji firmware'u była poprawka, dzięki której konsola jest już uzbrojona w odpowiednie mechanizmy do zwalczania flashcartów DS-a.
Eee tam, straszą. ;) O ile nie ma żadnego systemu identyfikacji cartridge'y (a skoro wprowadzili to po premierze to pewnie nie ma), gdzie fw robiłby pushlisty (jak np. na X360 czy PS3) to jest to prawdopodobnie zwykła bajka - straszak... Najwyraźniej skuteczny bo gdyby zależało mi na usługach sieciowych Nintendo to też bym się bał. he he
Ot, taki mały patriotyzm, może debilizm, nie wiem - po prostu miło jest grać po polsku.
Jeśli lubisz grać po polsku to jaki debilizm? No chyba, że grasz nawet wtedy kiedy jest to tzw. tUmaczenie.

- - -

Ja się ludziom nie dziwię. Myśmy nie mieli specjalnie wyboru, młodzi teraz mają. Rozumiem to, ja czuję to samo kiedy widzę japońskie krzaki na ekranie.

Jeśli chodzi o piractwo to ja mam je gdzieś. Tak długo jak się ten ktoś nie obnosi z tym, nie propaguje i nie traktuje tego jak coś zupełnie normalnego - nie tępię i pozostawiam w gestii jego sumienia. Z piractwa się po prostu wyrasta, a jeśli nie, to mentalności pirata nie zmieni żaden prikaz, ani wbijanie w sumienie sztych. Sam kiedyś pielgrzymowałem na stadion XX-lecia po "tanie gry" - wówczas dla mnie jedyna możliwość zakupienia i zagrania w jakieś... Co więcej, gdyby nie piractwo to dzisiaj w ogóle nie interesowałbym się tym rynkiem, nie kupowałbym więc gier i konsol. Taki mały paradoks. ;)
~ Primum non nocere ~


Wróć do „Tłumaczenia gier - rozmowy ogólne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości