Wywiad - Manuel Czaszka

Awatar użytkownika
ikskoks
Nadzieja polskiego romhackingu
Posty: 704
Rejestracja: 19 wrz 2011, o 11:10
Grupa: LocMakers
Kontakt:

Wywiad - Manuel Czaszka

Postautor: ikskoks » 7 sty 2013, o 18:10

1. Cześć! Przedstaw się proszę naszym Czytelnikom.

Cześć. W sieci znacie mnie głównie pod pseudonimem Manuel Czaszka. Swego czasu wypowiadałem się z konta Kochatak Group. Sporadycznie korzystałem z pseudonimu Manuel Psychol, Mordechaj Aleksandrowicz lub Alternator od Żuka. Ot, czasem lubię pobawić się różnymi, wirtualnymi personami.

W „realu” nazywam się Wojciech Popiela, mam 23 lata, pochodzę z Poznania. Z wykształcenia jestem pracownikiem socjalnym, prowadzę niewielki serwis komputerowy i ogólnie podejmuję się różnych prac na zlecenie. Ot, z czegoś żyć trzeba.

Z zainteresowań wymienię oczywiście tłumaczenia, literaturę z gatunku fantastyki naukowej (np. Dukaj, Stross, Reynolds, Clarke), psychoterapię i... nietypowe ubrania. Tak oczywistych jak film czy muzyka nie liczę. Przepadam za dobrą whisk(e)y, mile spędzam też czas przy edycji grafik wszelkiego rodzaju. Kolekcjonuję gadżety filmowe i „growe”. Z gier preferuję visual novels, jRPG i przygodówki, chociaż z miłą chęcią pogram w dobrego FPS-a lub grę akcji. A jak pogram, to czasem i przetłumaczę <śmiech>. Zajmuję się również zapleczem technicznym strony głównej i forum Grajpopolsku.

Jeśli wciąż Wam mało mnie, to zapraszam do zapoznania się z moim profilem na forum: klik. A jakby i tego było mało (o Wy nienasyceni!), to możecie zapoznać się z moim gustem muzycznym na klik.

2. Jeśli ktoś czytał inne wywiady z naszej strony, widział zapewne ten z Kochatak Group. Jako główny członek grupy odpowiadałeś wtedy na pytania. Co się stało z KG?

Gwoli ścisłości nie odpowiadałem tylko ja. Konto KG było w zasadzie kontem trzech osób, które miały tę grupę tworzyć. Bardzo szybko zostałem tylko ja. Jakiś czas kontynuowałem jeszcze politykę KG, w końcu jednak dałem sobie spokój. Z perspektywy czasu KG nie było sensownym pomysłem. „Grupa” nie przetrwała próby czasu, co wcale mnie nie dziwi. Ani ja, ani pozostali członkowie zespołu nie dysponowaliśmy zbyt dużą wiedzą na temat tworzenia spolszczeń i w ogóle czegokolwiek <śmiech>. Początkowe trudności zniechęciły kompanów. Kochatak Group pozostanie jednak miłym wspomnieniem, przynajmniej dla mnie.

3. Jak bardzo zmieniło się Twoje podejście - jeśli w ogóle - od rozpoczęcia pracy na scenie?

Na pewno większy nacisk kładę na jak najbardziej profesjonalne wykonanie projektu. Początkowo szedłem na kompromisy – wersje beta, brak czcionki, itd. Dziś bez solidnego wsparcia technicznego nie siadam do tłumaczenia. Na pewno poszerzyła się moja wiedza i to z wielu dziedzin. Przede wszystkim rozwinąłem swoje umiejętności językowe (gdy teraz patrzę na niektóre swoje wcześniejsze wybryki, to aż oczom nie wierzę) i te, związane z obróbką plików graficznych, bowiem z chęcią pomagam przy edycji grafik, których wcześniej nie tykałem (początki bywały jednak bolesne – pewnie wiele osób na forum pamięta stare „dzieła sztuki”, które popełniałem). Staram się wymagać od siebie coraz więcej i doskonalić warsztat.

Pozytywne zmiany zawdzięczam na pewno innym użytkownikom forum – to dzięki ich opiniom (niekiedy bolesnym, ale kubeł zimnej wody jest często najlepszą nauką) miałem motywację do podnoszenia umiejętności. Dziś staram się nie godzić na bylejakość, w przeszłości bywało różnie. Jak mi to wychodzi – oceńcie sami.

4. Miesiąc temu (teraz już ponad 2 - przyp. Johnny) wyszło spolszczenie Dead Space 2. Masz coś nowego na oku, czy raczej wolisz dokończyć stare projekty?

Mam kilka spolszczeń, które chcę dokończyć. Między innymi oba Suikodeny, Prototype, The Dig. Nie będę się jednak zmuszał do kończenia ich na siłę. Skupiam się na tym, co w danej chwili przynosi maksimum przyjemności. Jeśli pojawi się coś ciekawego i satysfakcjonującego (jak np. Sword&Soldiers, które przetłumaczyłem krótko po DS2), na pewno zajmę się tym w pierwszej kolejności. Tłumaczenia gier, to przede wszystkim hobby, nie będę sobie narzucał niczego, tłumaczenie na siłę nie przynosi dobrych efektów. Z chęcią biorę też udział w projektach innych osób, jeśli pojawi się okazja do ciekawej współpracy – na pewno z niej skorzystam.

5. Spolszczenia głośnych tytułów, takich jak wspominany już Dead Space 2 czy Prototype przysporzyły ci wielu „fanów”. Zajmują się oni głównie narzekaniem i popędzaniem. Może masz jakieś uniwersalne przesłanie do wszystkich oczekujących na spolszczenia?

By zaczęli najpierw myśleć, a potem pisać. Na ogół są to jednak osoby bardzo młode – a cierpliwość nie jest raczej cechą młodych. Niecierpliwi „fani”, to jednak jeden z „uroków” tłumaczenia (a szczególnie tłumaczenia popularnych tytułów jak wspomniany DS2 czy Proto). Czasem irytują, czasem śmieszą – ale bez nich scena byłaby „niepełna” <śmiech>.

6. Jak to jest z tym niewydawaniem wersji beta spolszczeń? Kiedyś twierdziłeś, że już więcej tego nie zrobisz, ale wydałeś niedokończone spolszczenie Prototype.

Cóż, zrobiłem wyjątek widząc jak bardzo przeciąga się realizacja projektu (z różnych przyczyn). W chwilę potem żałowałem tej decyzji. Ale co się stało, to się nie odstanie.

7. Jesteś znany z tworzenia grafik do różnych projektów - opowiedz nam trochę o tym.

Tak jak mówiłem wcześniej, to element tłumaczeń, który od jakiegoś czasu bardzo mnie zainteresował. Powiązany jest nieco z pracą zawodową – projektuję wizytówki, ulotki itp. Staram się podnosić swoje umiejętności i podejmować różne wyzwania. Zawsze z chęcią pomogę przy edycji plików graficznych. Głównie interesują mnie ekrany tytułowe, plansze rozdziałów, itp., rzadziej czcionki. Powód jest prosty – czcionki to śmiertelnie nudna robota. Przy edycji korzystam z Gimpa, sporadycznie posiłkuję się Photoshopem. Wykonane grafiki umieszczam na forum – do porównania i oceny. Przykłady macie poniżej:
uiendncgdpk0composedpor.png
bggameoverncgrcomposed.png
bggameoverncgrcomposed.png (34.23 KiB) Przejrzano 845 razy
Na koncie mam np. obie części Drawn, Time Hollow, Super Meat Boya, Dead Space 2, Zak McKraken, Blood of Bahamut, Alice in Wonderland DS i parę innych. Stworzyłem też kilka bannerów na forum.

8. Kiedyś zapowiadałeś swoją scenową emeryturę po premierze ostatniego jRPG (no i MGS^^) na PSX. Minęły dwa lata i chyba się jeszcze na to nie zapowiada.

Absolutnie nie planuję emerytury. Raz robota idzie szybciej, raz wolniej, ale nie zamierzam porzucić tego hobby, a już na pewno nie myślę o porzuceniu tworzenia GPP.

9. Mówiliśmy o tym jak Ty się zmieniłeś, teraz pomówmy o scenie. Jak się na nią zapatrujesz? Czy coś uległo poprawie od czasu Twojego pojawienia się na niej?

Kondycja sceny jest dość specyficzna. Na pewno widać rozwój – pojawiają się nowi tłumacze, nowe projekty, zainteresowanie ze strony użytkowników nie słabnie. Martwi mnie jednak niewielka ilość osób obeznanych w technikaliach. Odejście zaledwie kilku osób (np. mziab, ffgriever, twig), może cofnąć scenę do epoki kamienia łupanego.

10. Niedawno zupełnie zerwałeś ze swoją Kochatakową tożsamością. Co się teraz stanie z Twoją stroną internetową?

Strona obecnie leży i się kurzy. Na pewno zmienię jej nazwę i przeprowadzę ogromną modernizację. Albo zamknę w cholerę. Jeszcze nie wiem. Zwyczajnie nie mam na nią czasu.

11. Zapoczątkowałeś ostatnio akcję „Gram po polsku – nie kradnę”. Skąd się wziął ten pomysł? Planujesz może jakoś go rozwinąć w przyszłości?

Nad realizacją tego typu akcji myślałem już od jakiegoś czasu. Głównie za sprawą niektórych, padających w sieci wypowiedzi na temat spolszczeń i stawiania ich na równi z piractwem. Dialog o fanowskich spolszczeniach i modyfikacjach, to zazwyczaj polityka ignorancji. Akcja nie ma na celu zbawienia świata, a jedynie „podnoszenie świadomości”. Można wiele zmienić na plus. Tylko żeby tak się stało, firmy muszą dostrzec potrzeby klientów – tymczasem na forach spotkać można wielu Strażników Teksasu, epatujących swoją źle pojętą uczciwością i uwielbieniem wobec śmiesznych licencji. Wiem, że można inaczej – wystarczy spojrzeć np. na politykę EA, Oddworld Inhabitants czy ogólnie na sytuację w Japonii, gdzie fanom pozwala się na dużo więcej. Sądzę, że na wspieraniu sceny projektów fanowskich zyskać mogłyby także same firmy, np. sprzedając stosowne narzędzia do hackowania ich gier i promując markę.

Nie planuję rozwijać akcji – był to jednorazowy artykuł, który być może zmieni czyjś pogląd na sprawę.

12. Co się stało ze znanym i lubianym ”Manuel Czaszka Show”?

Ani on znany, ani lubiany <śmiech>. W założeniu miała to być niewielka seria filmików przeznaczona głównie dla stałych bywalców GPP. Powstało też kilka odcinków przeznaczonych dla użytkowników spolszczeń. Jednak to, co było zabawne/głupie w jednej chwili, w drugiej już nie jest. Dowcip przeciągany zbyt długo przestaje śmieszyć. „Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść” <śmiech>. Manuel Czaszka Show zwyczajnie utracił ważność. Może kiedyś zrealizuję coś podobnego.

13. Na koniec powiedz może coś, co będziesz mógł zweryfikować w wywiadzie za jakieś dwa lata :D

Mam nadzieję, że do tego czasu wydam Prototype <śmiech>. Zobaczymy co powiem w wywiadzie 2013 <śmiech>. Mam nadzieję, że znów pogadamy za te dwa lata, Johnny, obyś nam nie zniknął ze sceny <śmiech>. Dziękuję za rozmowę i serdecznie pozdrawiam.

Wywiad przeprowadził Johnny.

Wróć do „Wywiady”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość